Branże
Większość problemów SEO w e-commerce to problemy architektury.
Katalog, który generuje adresy szybciej, niż ktokolwiek zdąży je przejrzeć.
Kombinacje kategorii i filtrów potrafią wyprodukować dziesiątki tysięcy adresów z kilkuset produktów. Zostawione same sobie, zjadają budżet crawlowania na stronach, których nikt nie powinien oglądać, podczas gdy kategorie zdolne do zdobycia pozycji zostają cienkie.
Na to nakłada się zmiana w odkrywaniu: kupujący pytają dziś modele o rekomendacje, a marketplace'y konkurują o te same zapytania z dużo większym autorytetem. Konkret o tym, co sprzedajesz, komu i na jakich warunkach, to część, którą nadal masz na własność.
Co obejmuje
- Architektura kategorii i filtrów z jawnymi zasadami indeksacji
- Jakość danych produktowych jako wejście dla SEO i dla AI
- Sezonowość, braki magazynowe i produkty wycofane
- Konkurowanie z marketplace'ami zamiast ignorowania ich
- Widoczność w AI na zapytaniach o rekomendacje produktów
Jak to działa
01
Rozstrzygnąć, co katalogowi wolno wygenerować
Przed treścią, przed linkami: które kombinacje filtrów mogą istnieć jako strony indeksowalne. Wszystko dalsze od tego zależy, a w większości sklepów nikt tego nigdy nie rozstrzygnął - zdecydowała platforma, domyślnie.
02
Traktować dane produktowe jak treść
Atrybuty, wymiary, materiały, kompatybilność. To jest materiał odpowiadający na pytanie „który pasuje do mojego przypadku” i materiał, którego model potrzebuje, żeby Cię polecić. Większość sklepów ma go w bazie, a nie na stronie.
03
Planować pod sezon, nie pod kwartał
Popyt przychodzi przed zakupem, czasem o miesiące. Treść opublikowana w momencie startu sezonu już go minęła - kalendarz trzeba budować od tyłu, od krzywej zakupowej.
04
Konkurować z marketplace'ami tym, czego nie skopiują
One wygrywają autorytetem i szerokością. Ty wygrywasz znajomością produktu, zastosowania i przypadków brzegowych - a to jest jednocześnie to, co czyni stronę wartą zacytowania, a nie wartą zescrapowania.
Co dostajesz
- Spisane zasady indeksacji dla kategorii i filtrów
- Audyt danych produktowych: co należy na stronę, a czego tam nie ma
- Kalendarz treści sezonowej zbudowany z krzywej zakupowej
- Pozycjonowanie wobec marketplace'ów na konkrecie, nie na szerokości
- Widoczność w AI na zapytaniach o rekomendacje produktów
Co jest tu inne
Filtry, warianty i sezonowość sprawiają, że struktura serwisu zmienia się sama - pytanie brzmi, czy zmienia się w strony warte indeksowania.